Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

19-05-2011 10:45


Więcej książek:
Oczami bohatera poznajemy wielopokoleniową rodzinę Chochołów, śledzimy ich codzienny gry i zabawy, uczestniczymy w rytuałach i zwyczajach. Krążymy po zakątkach ogromnej kamienicy przy ulicy S. Wygląda to jak klasyczna saga rodzinna, jednak brak obiektywnego narratora sprawia, iż wiele elementów życia rodzinnego jest czytelnikowi niedostępna.

Fabuła powieście stoi niejako na poboczu. Esencją tekstu są bowiem relacje między członkami rodu, mieszkańcami kamienicy oraz kalejdoskop spotkanych w nim postaci, niczym w kiepskim dowcipie zestawieni zostali ze sobą min. niemy, niewidzący i niesłyszący. 

Niezwykła głębia, z jaką autor przeanalizował stosunki międzyludzkie, opierając się na wielopokoleniowej komunie rodziny Chochołów zasmuca. Okazuje się bowiem, że widziana na pierwszy rzut oka bliskość członków rodziny, pełna jest rys i ukrywanych emocji, zaś maski, jakie przybieramy głównie w kontaktach z obcymi towarzyszą nam nawet przy świątecznym stole.
Chochołowie nie są wyjątkowi, stanowią odwzorowanie polskiego społeczeństwa. Szostak balansując na granicy prawdy i kłamstwa, rzeczywistości i iluzji stworzył analizę powszedniego życia ludzkiego. Równie wnikliwą, co przerażającą. Zapraszam do przejrzenia się w Szostakowym krzywym zwierciadle, nie zdziwcie się jednak gdy ujrzycie w nim prawdziwy obraz codzienności.

wyd. Lampa i Iskra Boża
Artykuł z numeru: [#3] 01/2011
0
komentarze