Niedziela - --
Poniedziałek - --
Wtorek - --

03-10-2011 21:02


Więcej książek:
Wydawało się, że może być interesująco.
Anonimowy PR-owiec, w którym odezwało się sumienie, chce pokazać jak okrutny jest świat, w którym rządzi manipulacja. Obietnica zdradzonej tajemnicy oraz możliwości wejścia w zakazany świat, centrum zarządzania. Tak miało być, a co dostajemy w rzeczywistości?


Średniej jakości powiastkę, ślizgającą się po temacie, jakby jej autor poznał branżę PR z pozycji biurowego kuriera, nie urażając nikogo, nie zaś zawodowego "PRacownika".

Fakt, że w powieści zabrakło wgryzienia się w temat nie czyni jej jeszcze złą, chociaż szafowanie kilkoma pojęciami to zbyt mało, by mówić o zgłębieniu środowiska.
Złą natomiast czynią ją bohater bez charakteru oraz brak właściwego początku, środka i zakończenia powieści.

Poza kilkoma drobnymi momentami, pozycja jest niewyrazista i płaska. Właściwie dobrze się stało, że autor pozostał anonimowy - nie z uwagi na ewentualne problemy związane z byłymi pracodawcami, ale raczej z uwagi na przyszłe kontakty z wydawcami. Z drugiej strony jednak, gdyby powieść miała ukazać się pod nazwiskiem autora, ten może zastanowiłby się raz jeszcze, czy oby na pewno książka powinna się ukazać w takim właśnie kształcie.
Dodatkiem do całości jest dość tandetna okładka nawiązująca do opakowania po papierosach - epatująca symbolami i hasłami, które kompletnie nie zachęcają, by zajrzeć do środka.

Cóż, nadal czekam na powieść demaskującą polski PR, ta bowiem zdemaskowała jedynie fakt, jak łatwo jest się w dzisiejszych czasach wydać.