Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

03-10-2011 11:38

Rozmowa z dr. Bartoszem Wójcikiem, polskim dyrektorem festiwalu dokumentART

Jaką rolę spełnia dokument we współczesnym świecie?
Dokument jest wyjątkowy. Opowiada historie prawdziwe. Czasem mogą być one bajkowe, ale zawsze wydarzyły się naprawdę. Poza tym, mówi o nas, o tym jacy jesteśmy. Dziś, kiedy elektroniczne technologie zawładnęły naszym życiem, dokument powstaje przy użyciu choćby komórki, laptopa czy iPhone'a. Dokument oddaje nasz stan ducha, może więc posługiwać się animacją, elementami fabuły czy inscenizacją. To film nowoczesny - wystarczy spojrzeć, ilu twórców filmów artystycznych staje się "dokumentalistami".

O czym traktują filmy w konkursie europejskim? Jaki obraz współczesnego świata można z nich wynieść?
Konkurs to solidna pigułka wiedzy o współczesnym świecie. Kilkadziesiąt filmów o ważnych, aktualnych wydarzeniach (choćby współczesny Izrael), albo o tych, które minęły, ale nas ukształtowały, np. europejski kolonializm. To również historie tzw. zwykłych ludzi: zapłodnienie z probówki, spotkanie z dawną miłością, zawodowe wyzwania. Ostatnio widać tendencję do opowieści intymnych. Dzisiejszy dokument nie jest już oficjalną wersją historii - to ludzie z krwi i kości.

dokumentART co roku ściąga znane filmowe nazwiska do Szczecina. Kogo będzie można spotkać?
Festiwal to spotkania ludzi. Co roku Szczecin odwiedza kilkudziesięciu filmowców, zaproszonych do dyskusji teoretyków i dziennikarzy z kilkunastu krajów świata. W tym roku zaproszenia przyjęli tak wybitni goście jak m. in. legenda polskiego dokumentu Kazimierz Karabasz. Będą i wielcy nieobecni. W zeszłym roku była to Leni Riefenstahl, w tym, również nieżyjący, Luis Buñuel - człowiek, dzięki któremu kino otworzyło się na nowe drogi. Dotyczy to również filmu dokumentalnego.

Jak wyglądają plany dokumentARTu na przyszłość?
Jesteśmy największym kulturalnym projektem polsko-niemieckim, o czym świadczy solidne dofinansowanie przez Unię Europejską na kolejne trzy lata. Mamy w planie zaproszenie Wima Wendersa czy poszerzenie formuły o fabułę faktu. Zamierzenia są ogromne. Ale Szczecin dowiódł wielokrotnie, że wiele może zmienić się z dnia na dzień. Więc zobaczymy.