Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

19-05-2011 19:28

Z okazji otwarcia nowego centrum handlowego w naszym mieście wystąpi zespół Boys. Zapowiedź tego wydarzenia znalazłem na fejsbukowym profilu o wdzięcznej nazwie "Szczecin nie jest wioską z tramwajami".

Paradoksalnie, administratorzy strony mającej polemizować ze znaną diagnozą Szczecina nie zauważyli zgrzytu, zachodzącego między jej nazwą a zawartym na niej wpisem. Czy nie ma w  tym czegoś żenującego, że otwarcie nowego szczecińskiego przybytku konsumpcji "uświetnia" gwiazda disco polo? Czy koncert tej formacji jest naprawdę takim powodem do dumy, że należy trąbić o nim na portalu społecznościowym? "A kto miałby Twoim zdaniem wystąpić - mógłby ktoś się odciąć - Penderecki?!" Oczywiście, że nie. Oprawa muzyczna powinna być, rzecz jasna, dobrana stosownie do okoliczności. Ale przecież, na miłość boską, są jeszcze w tym kraju gwiazdy muzyki rozrywkowej prezentujące wyższy poziom...
Może jednak, zapytam prowokacyjnie, ten fakt mówi coś o nas, szczecinianach, a przynajmniej o znacznej części z nas? Może jest tak, że - zgodnie z irytującą oceną antykwariusza Wojciecha Lizaka -  w głębi nas samych wciąż jesteśmy mieszkańcami wsi o niewygórowanych aspiracjach intelektualnych i wąskich horyzontach estetycznych, mimo że mieszkamy w dużym mieście? To oczywiście brzmi obraźliwie dla naszej dumy własnej, ale może jest to jakaś część prawdy o nas, z którą powinniśmy się skonfrontować? Może powinniśmy przestać tyle mówić o "ukrytym potencjale" kulturalnym - który jest tak schowany, że mało kto go widział - a stworzyć realne warunki dla jego powstania i rozwoju?
Coś już tym kierunku się dzieje. Największe nadzieje budzi oczywiście Akademia Sztuki. Warto, by w  jej murach powstały programy edukacji kulturalnej, które można by wdrażać w szczecińskich szkołach. Dzięki tego rodzaju działaniom, na przyszłych otwarciach centrów handlowych w Szczecinie już nigdy nie miałyby szansy zaśpiewać zespoły disco polo. I mam nadzieję, że to się ziści. W innym przypadku, widmo wioski z tramwajami nigdy nie przestanie krążyć nad naszym miastem...

Artykuł z numeru: [#7] 05/2011
0
komentarze