Poniedziałek - --
Wtorek - --
Środa - --

19-05-2011 13:50


Więcej książek:
Czy bezbożnik hedonista może głosić Słowo Boże? Czy krew tryskająca ze stygmatów pasuje do garnituru od Armaniego? Odpowiedzi na te pytania oraz implikacje, jakie za sobą niosą odnajdziemy w książce Jarosława Stawireja "Masakra profana".

Czy bezbożnik hedonista może głosić Słowo Boże? Czy krew tryskajacą ze stygmatów pasuje do garnituru od Armaniego? Odpowiedzi na te pytania oraz implikacje, jakie za sobą nosią odnajdziemy w książce Jarosława Stawireja "Masakra profana". Mimo prowokującej zapowiedzi, pozycja ta nie jest prostą i jednoznaczną groteską wiary czy objawienia. To historia zabawnego dramatu wielkomiejskiego brand menedżera. Niezwykłej przemiany, walki ze środowiskiem, z jakim obcujemy lub od jakiego chcemy się odizolować. Autor zmienia nastrój powieści niczym doświadczony konstruktor. Dokłada kolejne wątki, miesza narracje, łączy nonsens z logiką.
Jeżeli to nie wystarczy drogi czytelniku by sięgnąć po książkę dorzucam jeszcze: świetny język, ironię, męczącą Matkę Boską, satanistów, fabularne zawirowania, zwroty akcji a na koniec odrobinę zastanowienia.

Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Artykuł z numeru: [#5] 03/2011
0
komentarze