Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

18-05-2011 15:47

Jak tamten stuknięty farmaceuta z Chicago ganiający o świcie na golasa po parku, my również mieliśmy niezły ubaw, krążąc bez celu w poszukiwaniu czegoś interesującego w tym połatanym krajobrazie.
Artykuł z numeru: [#2] 12/2010
0
17-05-2011 13:17

Poranne światło przyprawia go o zawrót głowy. Linia drzew, kratownica cienia dzieląca trawnik z tyłu domu na nieregularne pola (każda piędź ziemi przedzielona szarociemnym kształtem to mniejsze zło, którego całość stanowi suma jego stanu posiadania); ten niepokój przychodzi zwykle właśnie nad ranem, z pierwszymi promieniami światła przedziera się przez ogrodzenie i umiejscawia pod zastrzeżonym adresem jego nagle przerwanego snu.
Artykuł z numeru: [#1] 11/2010
0