Poniedziałek - --
Wtorek - --
Środa - --

03-10-2011 11:57

Rozmowa z Pawłem Karpowem i Piotrem Krykiem, organizatorami Japan Fest, który odbędzie się w dniach 14-15 października.

W naszym mieście jesteśmy przyzwyczajeni do inicjatyw mających na celu przybliżanie kultury takich krajów jak Niemcy, Czechy, Ukraina. Japonia nadal wydaje się bardzo egzotyczna. Skąd ten wybór?
Piotr: Głównie z zamiłowania i pasji poszczególnych członków naszego Stowarzyszenia ENSO. Nie jest problem wybrać się do naszych przygranicznych sąsiadów, do Japonii czy innych krajów azjatyckich już tak. Zatem poprzez realizację naszej pasji chcemy sprowadzić Japonię do Szczecina, a przynajmniej jej namiastkę.
Paweł: Zgadzam się, że Japonia nadal jest dość egzotyczna a kultura Japonii dość hermetyczna. Z drugiej strony Japonia bardzo skutecznie promuje się na całym świecie. Rząd Japonii prawdopodobnie przeznacza najwięcej środków na promocję kultury swojego kraju za granicą. Takie japońskie wynalazki jak zen, karate, sushi czy haiku są rozpoznawalne wszędzie. W Szczecinie możemy znaleźć prawie wszystkie z tych rzeczy, może oprócz haiku.

Spora część festiwali polega na obserwowaniu, oglądaniu i słuchaniu zaproszonych gości. Japan Fest kładzie nacisk na aktywny udział uczestników. Czego w tym roku będą mogli doświadczyć mieszkańcy Szczecina podczas festiwalu?
Piotr: Poza stałymi punktami programu, czyli otwartymi treningami japońskich sztuk walki (m. in. karate, aikido, ju jitsu, iaido), w tym roku będzie możliwość uczestniczenia w zajęciach tai chi, czyli chińskiej sztuki walki. Poza tym tradycyjnie: warsztaty japońskiej kaligrafii, origami (sztuka składnia papieru), ikebana (układania kwiatów), gry go i mahjonga, dwie nowości w postaci warsztatów shiatsu (sztuka uzdrawiania dotykiem - japoński masaż) oraz furoshiki (układanie, owijanie i składanie chusty do celów praktycznych i estetycznych).
Paweł: Sednem Japan Fest jest zachęcanie uczestników do współtworzenia festiwalu. Otwarte treningi sztuk walki odbywają się według japońskiej zasady Kokan Geiko, czyli wymiany doświadczeń. Każdy bierze czynny udział w tym procesie. Także inne warsztaty staramy się dobierać w ten sposób, żeby każdy mógł nauczyć się konkretnych umiejętności.

Co cieszy się największą popularnością wśród uczestników?
Piotr: Wszelkie formy prezentacji, które wymuszają bycie aktywnym uczestnikiem, czyli wymieniane już wcześniej warsztaty i treningi - na nie zawsze jest duży popyt. Ciekawi goście (a tylko takich zapraszamy) wzbudzają równie duże zainteresowanie i niepohamowany entuzjazm (śmiech).
Paweł: Dużym zainteresowaniem cieszą się także stoiska, na których są wystawiane unikatowe rzeczy, nie do kupienia w supermarkecie. Na przykład, w tym roku będzie prezentowana ręcznie robiona ceramika japońska oraz sporo innych japońskich specyfików. Ciekawie zapowiada się wystawa broni japońskiej.

Do kogo jest kierowana oferta festiwalowa?
Paweł: Głównymi odbiorcami festiwalu są ludzie młodzi, ale nie tylko. Na warsztaty origami chętnie przychodzą dzieci. Kobiety lubią ikebanę. Prelekcje ściągają studentów. Otwarte treningi - pasjonatów sztuk walki etc. Audytorium odbiorców jest naprawdę dość szerokie.
Piotr: Każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Wystarczy tylko przyjść i poświęcić swój czas. Wstęp jest darmowy.

Jakich gości możemy spodziewać się na festiwalu? Czy będzie możliwość porozmawiania z kimś po japońsku?
Piotr: Oczywiście nie unikniemy tej części festiwalu, która będzie polegała na oglądaniu i słuchaniu, ale nie będzie to czas stracony! Będziemy gościć m. in. ekipę wyprawy Long Walk Plus Expedition, Włodzimierza Kwiecińskiego - prezesa Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, czy dr Veronikę Belyaevą - antropologa z Uniwersytetu Szczecińskiego.
A po japońsku na Japan Fest porozmawiać można zawsze! Przynajmniej jeden native speaker powinien się znaleźć, np. pani Maho Ikushima, prowadząca zajęcia z kaligrafii. Poza tym spora cześć uczestników w różnym stopniu włada tym językiem.
Paweł: A na pewno będzie okazja, aby nauczyć się kilku wyrazów po japońsku.

Co Wam daje energię do organizowania kolejnych edycji.
Paweł: Przede wszystkim wspaniali ludzie, którzy są zaangażowani w Japan Fest, po drugie, świetne miejsce, w którym odbywa się festiwal, czyli Pałac Młodzieży. Po trzecie, odbiór festiwalu w śród mieszkańców Szczecina. Japan Fest cieszy się co raz większym uznaniem. Na kolejne edycje czeka się z niecierpliwością i ciekawością co organizatorzy przygotują tym razem. Zachęca to nas do tworzenia kolejnych edycji.
Piotr: Myślę, że przede wszystkim bogini Amaterasu i inne pomniejsze kami - japońskie bóstwa... A tak serio, to zdrowe odżywianie i ćwiczenia kondycyjne wspomagane brakiem zdrowego rozsądku i trzeźwego poglądu na świat, biorąc pod uwagę nakłady na kulturę w naszym regionie (śmiech).

Japan Fest 2011, Szczecin, Pałac Młodzieży, Secesja Cafe, 14-15 października