Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

poMorze Sztuki 2011
19-05-2011 14:55

tekst: dr hab. sztuki Krzysztof Polkowski - Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku, kurator wystawy tożSAMOŚĆ

Na temat tożsamości napisano tysiące stron i wypowiadano się niezliczoną ilość razy. Zajmują się tym zagadnieniem socjologia, psychologia, antropologia, literatura. Również sztukę, szczególnie współczesną, absorbuje ten problem. Artystyczne peregrynacje często budzą emocje, ponieważ dotyczą tematów tabu: seksualności, religijności, pochodzenia, rasy. Spektakularnym przykładem jest tu wybór artystki z Izraela, która ma reprezentować pawilon polski na najbliższym Biennale Sztuki w Wenecji. Niebywała ekspansja wątków feministycznych w sztuce jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu o ważności i aktualności tematu.

Artyści - studenci m. in. z szczecińskiej Akademii Sztuki oraz gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy przyjęli zaproszenie do udziału w najnowszym projekcie Koła Naukowego poMorze Sztuki, próbują zadać sobie pytanie właśnie o tożsamość - tożSAMOŚĆ. Odpowiedzią są ich realizacje artystyczne, w wielu przypadkach także refleksja intelektualna.
Zaproponowane prace w postaci malarstwa, rysunku, grafiki, ilustracji, rzeźby, fotografii, filmów, obiektów wskazują, iż idea - w tym przypadku tożsamość - jest istotnym czynnikiem i powodem podejmowania działań artystycznych. Artysta zazwyczaj wypowiada się o otoczeniu i sobie w formie artystycznej; tym bardziej cieszy fakt, iż większość z uczestników pokusiła się o mniej lub bardziej intymne wypowiedzi w postaci krótkich tekstów, towarzyszących prezentowanym pracom. Teksty nie zawsze odnoszą się do konkretnych artefaktów, próbują jednak zdefiniować zagadnienie, a często są próbą autoanalizy: kim jestem, skąd pochodzę, jak czuję się ze sobą, jak czuję się wśród innych? Odpowiedzi nie są miałkie, niejednokrotnie zadziwiają świeżą mądrością. Ci młodzi artyści nie są może zbyt obrazoburczy, choć przecież temat prowokuje do tego. Ich prace, mimo ostrożności rozważań, budzą jednak respekt, przez warsztat, interesującą formę i szczerość, mimo ostrożności rozważań.

Pierwsza odsłona projektu miała miejsce w Gdańsku, druga nastąpi w Szczecinie 8 kwietnia, w Willi Agusta Lentza. Symptomatyczne jest, iż uczestnicy projektu reprezentują miasta, których tożsamość kulturowa nie jest homogeniczna i oczywista. Oba miasta zawierają wiele pamiątek, śladów po ich niegdysiejszych mieszkańcach. Nie zawsze byli to Polacy, choć mieszkali obok Polaków. Myślę, że właśnie w takich metropolis pytanie o tożsamość jest najbardziej naturalne i uzasadnione. "Hanneman" Stefana Chwina i "Weisser Davidek" Pawła Huellego oraz "Eine kleine" Artura Daniela Liskowackiego i "Czas przeprowadzki" Krzysztofa Niewrzędy to dzieła pisarzy z Gdańska i Szczecina, które zawierają podobne pytania. Sam, jako urodzony Gdańszczanin, którego rodzina przybyła ze środkowej Polski, wyrastałem ze świadomością, że jestem u siebie i jednocześnie w "obcym" mieszkaniu. Fakt ten zmuszał do ciągłego samookreślania siebie wobec miejsca i otoczenia. Niechybnie wpłynął na moją postawę poszukiwacza "śladów", spowodował tolerancję wobec innego i innych.